Artyści udostępniają muzykę w BitTorrencie, obwiniając przemysł muzyczny o piractwo
luty 8, 2008 – 6:16 po południu | Napisał MathusBenn Jordan, znany inaczej jako The Flashbulb, udostępnił swój najnowszy album „ Soundtrack To A Vacant Life” w sieci BitTorrenta, omijając “nieefektywny sposób dystrybucji” stosowany obecnie przez przemysł muzyczny.

W pliku znajdziemy notkę: „..witaj słuchaczu… pobierający… piracie…pseudo-kryminalisto..[..] Jeżeli jesteś w stanie to przeczytać, oznacza to, że ściągnąłeś ten album z sieci p2p. Pewnie się spodziewasz, że przeczytasz tutaj, że szkodzisz muzykom i łamiesz każde prawo autorskie z podręcznika. Nie, tej informacji tutaj nie znajdziesz.”
Przeciwnie, Jordan sympatyzuje się z osobami ściągającymi, pytając się po co męczyć się i kupować płytę CD, skoro żyjemy w dobie iPodów oraz przenośnych dysków twardych albo pamięci USB. Jordan wierzy, że ludzie kupując płytę, lubią wspierać swoich ulubionych artystów, a tak naprawdę nie mają innych legalnych sposobów żeby to robić.
„Chcesz kupić CD i przez to okazać swoją wdzięczność muzykom? Jeżeli nie lubisz płyt CD, nie zawracaj sobie głowy. Twoje pieniądze i tak dostaną pośrednicy, którzy windują ceny do naprawdę wysokich poziomów..”
Jordan ma nadzieję, że osoby które pobiorą jego nowy album, wpłacą z wdzięczności małe datki na jego konto albo kupią jego muzykę w formacie FLAC prosto z jego strony www. Nie ujawnił ile osób do tej pory wpłaciło pieniądze, ale jego pierwsze reakcje wydają się pozytywne. Album był promowany na głównej stronie serwisu What.cd, a jego administracja aktywnie namawa użytkowników do dotacji na rzecz muzyka.
Jordan nie jest pewny, czy jego experyment się zwróci, ale wierzy że taki model dystrybucji będzie w przyszłości główną formą pobierania muzyki. Natomiast dotychczasowy, stary model prowadzenia interesów jest tak naprawdę motorem napędowym całego muzycznego piractwa w Internecie.
„Wytwórnie płytowe nie spełniają żądań swoich klientów. To jest główna przyczyna, przez którą piractwo muzyczne niszczy cały przemysł rozrywkowy. Nieważne ile osób pozwiesz do sądu, ile serwisów BitTorrenta zamkniesz, jakie idiotyczne sposoby zabezpieczeń zastosujesz (np. DRM, Key2Audio), ludzie i tak będą szukać sposobu, aby postępować w swobodny i taki jak chcą sposób. W pewnym momencie przemysł muzyczny musi dojśc do punktu, w którym zrozumieją, że ich sposób prowadzenia interesów jest nieefektywny i musi się dostosować do obecnej sytuacji. Nie sądze, że dobrowolne dotację są przyszłością, ale są i tak lepszą formą współpracy niż udawanie, że 85% twoich klientów tak naprawdę nie istnieje i nie trzeba słuchać ich głosów..” - czytamy na jego blogu.
To smutne, ale bardzo prawdziwe…
Mathus
Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email
INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !

























2 Odpowiedzi do newsa “Artyści udostępniają muzykę w BitTorrencie, obwiniając przemysł muzyczny o piractwo”
chciałem kupić płytę - polskiego wykonawcy , zaznaczam w dużej ogólnopolskiej znanej sieci sprzedaży.
Sprzedawca zagląda w komputer mówi 19 zł.
Zdziwiony pytam - na pewno ?
Sprzedawca - chwileczkę , idzie do półki i sprawdza .
O przepraszam podałem Panu cenę za którą my dostajemy płytę , płaci Pan 34 zł
Ile !
Nie dziękuję
Też nie wierzyłem jak mi opowiadano historie o marżach . Taki już jestem jak nie zmierzę to nie uwierzę , stary jestem a zdziwiony .
Napisał Maciek dnia lutego 8, 2008
I to jest własnie to… prawie drugie tyle marży… a potem się dziwią, że tyle ludzi pozyskuje muzykę z “innych” źródeł…
Ehh… zwykła chciwość i łapczywość ‘biznesman’ów’…
Napisał Richard dnia kwietnia 29, 2008