Gdzie dziś będzie policyjny nalot?
Jeśli masz jakąś informację o przeprowadzonych nalotach, zgłoś to nam. Niech inni też wiedzą… - zachęca strona internetowa naloty.pl.Kierowcy ostrzegają o patrolach drogówki, stojących w krzakach, włączając światła mijania, internauci wymyślili swój własny patent. Po głośnych akcjach policji, pukającej nad ranem do drzwi akademików i mieszkań, informacje na temat zbliżających się kontroli umieszczają w sieci.
Pały przyjdą pod wieczór
Na głównej stronie serwisu naloty.pl mapa Polski, a na niej w kilkunastu miastach i miejscowościach znaczki z pytajnikami lub krzyżykami. Pod spodem długa lista planowanych, potwierdzonych i zdementowanych wiadomości na temat wizyt policji, szukającej w domach i akademikach nielegalnych programów, plików muzycznych i płyt.
“Pały mają przyjść pod wieczór (chyba koło 19). Być może zahaczą też o inne akademiki” - pisze anonimowy internauta z Wrocławia w notce z 19 czerwca. Inny zdradza szczegóły planu “trzy dniowej akcji” w akademikach Politechniki Wrocławskiej: “obława nieoficjalnie ma wyglądać tak, że w każdym akademiku mają tylko 2 piętra przetrzepać, system rodem z TOTO LOTKA”.
Obok wieści przekazywanych pocztą pantoflową, plotek i przypuszczeń, w serwisie można znaleźć również sporo potwierdzonych doniesień z akcji policji w Katowicach, Szczecinie, Bydgoszczy czy Wrocławiu.
Tajemniczy altruista informatyk
Twórca ogólnopolskiego serwisu naloty.pl studiuje zaocznie informatykę, pracuje w krakowskim portalu internetowym. Po pracy udziela się jako ratownik przedmedyczny wolontariusz w jednym z hospicjów.
- Mój serwis ma za zadanie pokazywać problem powszechnego piractwa, ukazywać zalety posiadania i używania legalnego oprogramowania i przestrzegać, że niezgodne z prawem działanie może skutkować takimi, a nie innymi konsekwencjami - mówi “Gazecie”, prosząc o anonimowość. Podkreśla, że nie chce utrudniać pracy policji. - Informacje o planowanych nalotach są na tyle ogólne, by nie utrudniać policji działania, ale z drugiej strony wzbudzić wśród użytkowników obawy, które mogą być impulsem do zejścia na dobrą drogę - argumentuje.
Na koniec zdradza, że strona naloty.pl to część jego pracy dyplomowej.
- Dla mnie to forma zabawy, gdzie internauci przekazują sobie wiadomości na podstawie plotek. Traktuję ją z przymrużeniem oka, to takie trochę gdybanie - wejdą, czy nie wejdą - komentuje Zbigniew Urbański z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Policji. Podkreśla, że dotychczasowe akcje policji w akademikach czy mieszkaniach dotyczące praw autorskich nie były planowane, lecz zawsze wynikały ze zgłoszenia strony pokrzywdzonej. - A twórcy strony życzę udanej obrony pracy - dodaje na koniec.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email
INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !













Napisz swój komentarz!