Hiszpański sąd uwalnia od zarzutów użytkownika P2P

Hiszpański sąd w Pampelunie uwolnił od zarzutów osobę pozwaną przez lokalne organizacje antypirackie. Poddany króla Juana Carlosa był oskarżony o pobranie i udostępnienie do pobierania innym 3322 filmów obciążonych prawami autorskimi.
Po raz kolejny wymiar sprawiedliwości w Hiszpanii stanął na stanowisku, że współdzielenie w Internecie dzieł muzycznych i filmowych bez czerpania korzyści majątkowych nie może być karane. Sąd potwierdził, że oskarżony nie złamał żadnego prawa pobierając i udostępniając wskazaną liczbę filmów oraz nieznaną liczbę plików audio, bowiem nie zyskiwał na tym finansowo. Potwierdzono przy tym, że mężczyzna rzeczywiście w 2003 i 2004 roku pobrał pliki „bez zgody właścicieli praw do nich”, ale uczynił to „dla użytku prywatnego lub podzielenia się nimi z innymi użytkownikami Internetu”.
Oczywiście nie wszystkim podoba się stanowisko, które zajmują hiszpańskie sądy. Jednak rząd nie podjął żadnych działań – P2P jest w Hiszpanii legalne. Tym samym kraj ten jest uważany za jedno z czołowych miejsc naruszania praw autorskich. Firma BayTSP, zajmująca się śledzeniem naruszeń praw autorskich, zanotowała 25 milionów takich zdarzeń, z czego większość dotyczyła plików udostępnianych za pomocą protokołu BitTorrent.
źródło: TorrentFreak (webhosting.pl)














