IPFilterX – nowy ipfilter dla użytkowników P2P
W momencie kiedy użytkownik sieci P2P pomyśli sobie o filtrowaniu IP, od razu pojawia się nazwa PeerGuardian. Jeżeli myśli o listach ‘złych’ IP od razu pojawia się BlueTack. Teraz w sieci pojawił się nowy gracz, który chce przyciągnąć do siebie fanów tego drugiego. Nazywają go IPFilterX.
Jeżeli chodzi o filtrowanie adresów IP, każdy użytkownik sieci p2p chce, aby jak najskuteczniej ‘wycinać’ tych ‘złych’. Ci ‘źli’ to oczywiście rożnego rodzaju firmy lub organizacje walczące z nielegalną wymianą plików w sieciach p2p. Są to także firmy, które spamują sieci fałszywymi plikami albo zbierają adresy IP użytkowników, aby je potem wykorzystać w zastraszeniach albo walkach w sądzie. Na ‘czarnych listach ip’ znajdują się także różnego rodzaje agencje rządowe takie jak Departament Obrony z USA, albo korporacje które monitorują sieci p2p w sobie tylko znanych celach.
Sieci p2p dzielą się na osoby, które uważają filtrowanie numerów ip za coś co I tak nie ochroni szarego użytkownika przed zagrożeniami z Internetu oraz na takich, którzy uważają ze lepiej dmuchać na zimno, niż potem żałować. Tak naprawdę tylko BlueTack prowadził do tej pory listy ze ‘złymi’ numerami ip. Nie było żadnej innej alternatywy.
Ale pojawił się Nexus23. Prowadzi on obecnie spis aktualnych numerów IP dla użytkowników sieci p2p, z nadzieją stania się poważną alternatywą. Listy są dostępne dla programów PeerGuardianX, eMule oraz uTorrent.
Serwis ZeroPaid przeprowadził wywiad z KarlX, który wspólnie z innymi tworzy blocklisty w Nexus23.
[DrewWilson] Czym jest Nexus23 Corp. I jak długo pracujecie już nad blocklistą IPFilterX?
[KarlX] Nexus23 jest międzynarodową korporacją, działającą na nie-profitowym polu. Używamy komputerów od roku 1983 roku. Zaczynaliśmy od Commodore. Teraz angażujemy się w poszukiwanie rozwiązań problemów związanych z tematyką software / hardware. Pomagamy zarządzać biznesem związanym z hostingiem, tworzeniem www. Jednocześnie angażujemy się w działalność związaną z filozofią, undergroundową literaturą, psychodeliczną sztuką, a nawet historią sekretnych stowarzyszeń.
Przed Nexus23, byłem związany z Method, później z Bluetack. Potem poszedłem na ‘swoje’. W 2004 roku nalazłem grupę, z którą współpracuje do tej pory. Można więc powiedzieć, że zaczęliśmy pracować nad ipfilterem w 2001-2002 roku, oficjalnie 2004.
[DrewWilson] Co motywowało cię do stworzenia IPFilterX?
[KarlX] Sądzę, że inni obrali złą drogę przy tworzeniu swoich ipfiltrów. Wybrali sobie po prostu za duży obszar. Strzelali w płot bez konkretnego celu. Dlatego, z dumą podkreślam, że nasz ipfilter jest bardziej dokładny.
[DrewWilson] Wielu użytkowników, którzy używają blocklist, sądzą że wystarczą im te które pochodzą od BlueTack. Co czyni waszą blocklistę inną od tej którą robi BlueTack? Główne zastrzeżenia do ich blocklisty to ogromna ilość blokowanych ip. Ich liczba dochodzi do 1 mld.
[KarlX] Banowanie ponad 1 mld numerów ip, nie jest przydatne dla sieci p2p. Można się domyślać, że do sieci jest podłączonych właśnie tyle samo komputerów monitorujących sieci p2p, co jest jednak nieprawdopodobne. Musieliśmy obniżyć drastycznie tą liczbę, ponieważ banowanie niewinnych użytkowników, to jednym słowem odcinanie sobie dostępu do źródeł. Zauważyliśmy, że banowane były nawet ratusze w miastach, nie posiadające szerokopasmowego dostępu do Internetu, a znajdujące się wśród listy antyp2p. To jest śmieszne i zahacza nawet o paranoje. Zaletą dobrego ipfiltra musi być to, że używanie go przynosi więcej korzyści niż szkody.
[DrewWilson] Czy wasz ipfilter oferuje jakąś ochronę prywatności użytkownika, który go używa, coś w stylu Proxy, aby zachować anonimowość?
[KarlX] Nasza blocklista jest produktem niezależnym. Blokuje rząd, który jest zaangażowany w walkę z anonimowością w sieci. Blokujemy także wojsko, które jest głównym miejscem zbierania poufnych informacji. Używanie programu takiego jak Tor razem z PeerGuardianem, jest raczej nie zalecane. Użytkownik, który chce skutecznie chronić swoją prywatność, musi zrozumieć gdzie chce ją chronić, a potem jak ją chronić. Generalnie radze ludziom, żeby używali programu PeerGuardian podczas korzystania z sieci P2P, ale jest to otwarta kwestia. IPfilter potrafi chronić użytkownika przed emailami zawierającymi trojany, reklamy czy podejrzane skrypty.
[DrewWilson] Dlaczego rząd chce monitorować sieci p2p, kiedy robią to już organizacje typowo antypirackie? I dlaczego tak ważne jest blokowanie agencji rządowych?
[KarlX] Teoretycznie, terroryści mogą wymieniać informację poprzez sieci p2p, ale najważniejszą sprawą, do której rząd się nie przyzna, jest fakt, że chce on mieć po prostu na oku to czym ludzie się wymieniają w Internecie. Rząd np. interesował się przypadkiem filmów związanych z atakiem z 11.09.2001, które prezentowały inne spojrzenie na to co się naprawdę stało. Rząd węszy wszędzie tam, gdzie mogą pojawić się informacje, które przez przypadek, albo specjalnie wyciekły i ujrzały światło dziennie. Informacja jest potężnym narzędziem, więc ten kto będzie nią kontrolował, będzie potężny…
[DrewWilson] Czy istnieje jakaś konkretna procedura, która pozwala odróżniać ‘złe’ IP od tych ‘dobrych’, czy po prostu stosujecie zwykłe używanie ‘whois’ w przypadku każdego numeru?
[KarlX] Procedura rozpoczyna się od standardowego sprawdzenia adresu IP, do kogo należy, kim ten ktoś jest, dlaczego monitoruje on sieć, co namierza itp. Jeżeli ten ktoś jest obecny w sieci p2p, albo monitoruje osoby, które ściągają konkretny plik, jego adres IP jest banowany.
[DrewWilson] Jaką przewidujesz przyszłość dla blocklist, porównując ją do tego co widać teraz?
[KarlX] Widzę wielką zmianę, jaka przyjdzie wraz z protokołem IPV6, ale metoda banowania adresów ip pozostanie taka sama. Możliwie, że będzie trudniej je blokować, ale w końcu nam się to uda.
[…]
IPFilterX jest dostępny na stronie Nexus23 Corp.
Mathus














