Największy tracker Islandii wygrał w sądzie
Największy tracker Islandii wygrał w piątek w sądzie, ze stowarzyszeniem filmowym SMÁÍS. Tak jak to ma się we wszystkich sprawach tego typu, SMAIS zgłosiła zażalenie do prokuratury dotyczące łamania praw autorskich na stronie Torrent.is. Zakończyło się to wyłączeniem trackera i po 4 miesiącach sprawa trafiła do sądu. Ten jednak po rozpatrzeniu, po prostu ją oddalił…
Torrent.is miało ponad 26 tysięcy aktywnych użytkowników, co czyniło z niego najpopularniejszy prywatny tracker na wyspie. Dostęp do niego mieli jedynie mieszkańcy tego kraju, aby jeszcze bardziej zwiększyć prędkości pomiędzy użytkownikami.
Uzasadnieniem takiego wyroku jest fakt, że wg islandzkiego prawa, wyszukiwanie plików oraz zapewnianie do nich dostępu jest legalne pod warunkiem, że wspomniane pliki nie łamią praw autorskich. Pliki torrent nie łamią prawa ponieważ opisują tylko chroniony materiał, tak samo jak recenzje filmów albo książek. Orzeczenie sądu w ojczystym języku, dostępne jest tutaj.
Można się spodziewać oczywiście apelacji z przegranej strony.
Torrent.is na razie nie wróci online, na pewno nie do czasu usłyszenia apelacji. Poza tym sąd nakazał pozwanej stronie, zapłacenie kosztów procesu, czyli 500,000 Islandzkich Kron (ok 4250 Euro)
Mathus & TF














