Login / Rejestracja | About | Kontakt | Bannery |


Nie płacą kar za złamanie praw autorskich i… nic się nie dzieje

czerwiec 23, 2008 – 5:00 po południu | Napisał Mathus

Przez ostatnich kilka lat, tysiące ludzi otrzymały od prawników listy z żądaniami pokrycia szkód spowodowanych przez złamanie praw autorskich. Domagali się zapłacenia z góry ustalonej kary, grożąc, że inaczej sprawa trafi do sądu. Ci, którzy nie zapłacili, powinni się obawiać, prawda? Ale żaden pozew się nie pojawił. Sprawa ucichła jakby nigdy nie istniała.

W marcu 2007 roku stało się jasne, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii staną się celem nowej fali listów ostrzegających o złamaniu praw autorskich i nakazujących pokrycie strat z tego tytułu. Nadawcą była grupa prawników ‘Davenport Lyons’ oraz antypiracka firma namierzająca użytkowników ‘Logistep’, wynajęta przez takie firmy jak m.in. Zuxxez/Topware oraz CodeMasters. Każda namierzona osoba otrzymywała wspomniany list informujący, że dany użytkownik nielegalnie pobrał jakiś produkt, w tym przypadku grę (najczęściej były to Dream Pinball 3D, Colin McRae Dirt albo Call of Juarez.

W listach, Davenport Lyons stosowało bardzo groźny ton wypowiedzi, strasząc nawet, że skieruje sprawy do sądu i zabierze ludziom domy albo mieszkania, jeżeli nie zapłacą grzywny. Niektórym adresatom nie spodobało się to i po prostu odmówili zapłacenia kary. Każdy z nich miał inny powód. W jednym przypadku była to samotna matka z dzieckiem, która zarabiając grosze nie była po prostu w stanie wyłożyć zażądanej kwoty. Inny przypadek to osoba żyjąca ‘na debecie’, więc kolejna kara, kolejny minus na koncie nie stanowi i tak dla niej wielkiej różnicy. Oczywiście żadna z tych dwóch osób nie została wezwana do sądu…

Inni odmawiali zapłaty ponieważ twierdzili, że są niewinni. Wśród nich była 67 letnia kobieta mieszkająca samotnie. Nie wiedziała nawet, co oznacza Collin McRae. Inny przypadek to 21-letni student nie posiadający komputera, ale mieszkający ze współlokatorem, który komputer już ma. Takich przypadków jest więcej. W końcu sami prawnicy uznali, że dane pochodzące z Logistepu mogą być błędne, jednak sąd uznał, że są na tyle wystarczające, żeby nakazać ISP ujawnienie danych namierzonych klientów. Czy to niepewność prawników nie spowodowała dalszego rozwoju sprawy? Pozywanie niewinnych osób, nie posiadających nawet komputera mogłoby poważnie naruszyć ich wiarygodność.

Kolejny przypadek, o którym warto wspomnieć to osoba, która na pewno nie ściągnęła żadnej gry, ale posiada w mieszkaniu bezprzewodową, niezabezpieczoną sieć… Ktoś podłączył się do niej i narobił tej osobie sporych kłopotów.

Najciekawiej wygląda jednak sprawa osoby, którą nazwiemy ‘Stuart’. Przez wiele miesięcy korespondował on z firmą Davenport Lyons, która oskarżyła jego wujka o to, że nielegalnie ściągnął z internetu grę Colin McRae. Najciekawsze jest jednak to, że jego wujek, na którego założone zostało łącze, nigdy nie używał komputera w domu, więc firma prawnicza oskarżyła niewłaściwą osobę.

Po wielu wysłanych listach w zeszłym roku, w których Stuart oraz jego wujek odrzucali wszystkie oskarżenia, Davenport wciąż domagała się zapłacenia kary pieniężnej. W przypadku odmowy sprawa wyląduje w sądzie. Za każdym razem dawano kilka dni na zapłacenie pieniędzy. Po jakimś czasie sprawa ucichała, jednak nie na długo. Kilka miesięcy temu pod drzwiami Stuarta wylądował kolejny identyczny list. Nadawcą była firma z Davenport, która oskarżała wujka Stuarta o złamanie praw autorskich. I tak samo kara pieniężna albo… deja vu.

Ponownie Stuart odpowiedział i przypomniał prawnikom całą korespondencję, którą z nimi prowadził zeszłego roku, a oni w ramach odpowiedzi napisali znowu to samo: kasa albo sąd! Oczywiście nie zapłacił… i do tej pory nie otrzymał wezwania do sądu… znowu.

Takich przypadków jest cała masa. Serwis TorrentFreak dotarł do prawie 40 osób, które otrzymały identyczne ostrzeżenia. Rekordzista dostał 15 miesięcy temu list z żądaniem zapłaty kary w ciągu 14 dni.

Nie wiadomo, czy Davenport Lyons całkowicie zrezygnowali z zaciągania ludzi do sądu. Mogą jeszcze wszystkich zaskoczyć. Szacuje się, że karę zapłaciło ok. 40-50% zastraszonych ludzi. Może to wystarczyło jako rekompensata.



Mathus & TF


  Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email


INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !


Powiązane newsy:

  • Udostępnili swoją muzykę… a teraz oskarżają piratów
  • Nowy pomysł MPAA na walkę z piractwem
  • Co myślą na temat piractwa polscy artyści?
  • Gdzie są listy z ostrzeżeniami dla uploaderów z OiNK?
  • Ministerstwo Kultury odetnie piratów od sieci?
  • Właściciel sieci WiFi niewinny udostępniania plików
  • Piraci odpowiadają badaniami na pomyłki MPAA
  • Administratorowi EliteTorrents grozi 10 lat więzienia
  • Trackery BitTorrenta nielegalne w Holandii?
  • Największy ISP z Wielkiej Brytanii zaczął grozić użytkownikom
  • Nowy serial TV o piratach już niedługo…
  • Aresztowani w sprawie OiNK, poczekają dłużej…
  • Szwecja zezwala na inwigilację pomimo protestów…
  • Naloty na użytkowników P2P trwają
  • Naloty na akademiki Politechniki Gdańskiej - ciąg dalszy
  • Naloty na akademiki Politechniki Gdańskiej
  • BPI oraz Virgin Media będą ‘ostrzegać’ użytkowników
  • Piraci powoli wykończają MediaDefender
  • RIAA ogłasza zwycięstwo nad AllOfMP3
  • Policja potwierdza: sześciu użytkowników OiNK aresztowanych
    1. Jedna odpowiedź do newsa “Nie płacą kar za złamanie praw autorskich i… nic się nie dzieje”

    2. “Ja tu widzę niezły burdel” chciałoby się zacytować tekst z pewnej starej, polskiej komedii. Mam nadzieję, że Panu Szklarskiemu z napisy.info uda się nakopać szanownej OBIG do czterech liter. Jak by nie patrzeć dość ciekawie się sprawa na forum napisy.info rozwija. Jednak strach ndkom. Urbańskiego w wywiadzie dla tvn24 to piękny widok :)

      Napisał Janek W. dnia czerwca 24, 2008

    Napisz komentarz

    Please copy the string o6A5BH to the field below:


    PolskiProgram.pl :: polski program, polskie programy komputerowe