Partia Piratów niewygodna dla rządu?
Kilka dni temu bawarska policja zrobiła nalot na mieszkanie rzecznika prasowego niemieckiej Partii Piratów. To klasyczny przypadek Cicero, kiedy władze podjęły działania zmierzające do znalezienia “kapusia” we własnych szeregach.
W styczniu podczas dyskusji na temat “Bundestrojaner” (”Federal Trojan” oprogramowanie szpiegowskie do infiltracji komputerów przez władze państwowe) Partia Piratów opublikowała wewnętrzny dokument bawarskiego departamentu sprawiedliwości, otrzymany przez anonimową osobę, który pokazuje, że takie oprogramowanie już może być używane bez prawnego upoważnienia. Po nalocie, rozważania na temat autentyczność tego dokumentu, są uzasadnione.
Zaistniała sytuacja ma wydźwięk polityczny, ponieważ dotknęła osoby, należącej do “komitetu wykonawczego” bawarskiej Partii Piratów. Niemiecka Partia Piratów krytykowała już ten rodzaj oprogramowania szpiegowskiego. Ponad to opowiedziała się za zwiększeniem parlamentarnej kontroli nad usługami świadczonymi przez BKA (Niemiecką Policję Federalną), której działania stanowią zagrożenie dla praw obywatelskich. Jens Seipenbusch, vice-prezes Partii Piratów powiedział, że ta procedura może być rozważana w kategoriach represji względem naszych politycznych wysiłków. “To wygląda, jakby rząd chciał obserwować obywateli, bez uprzedniego powiadomienia ich o tym” - kontynuuje Jens.
Nalot na mieszkanie rzecznika prasowego niemieckiej Partii Piratów musi więc być rozpatrywany w kategoriach zastraszania, zwłaszcza, że oficerowie śledczy powinni wiedzieć, że nie znał On tożsamości osoby, która przesłała do partii dokument. Ponadto przesłuchano również innego członka partii, który gościł akurat w Bawarii. Zabezpieczono także serwer Partii ale niebezpieczeństwo informacji zapamiętywanych na nim jest niewielkie, bowiem od momentu incydentu, wszelkie informacje zostały zakodowane silnym oprogramowaniem szyfrującym.
Andreas Popp, prezes bawarskiej Partii Piratów, powiedział, że dzięki odwadze osoby, która przesłała do partii dokument, społeczeństwo mogło być poinformowane o działaniach bawarskiego rządu, gwałcących bezpośrednio postanowienia niemieckiej konstytucji. Obecnie człowiek ten jest poszukiwany, jak kryminalista. Chciałbym powiedzieć tej osobie - mówi Andreas - że zostały podjęte wszelkie środki, by uniemożliwić jej identyfikację, w tym został zablokowany dostęp do danych.
Czekamy na więcej informacji od Niemieckiej Partii Piratów i będziemy umieszczać je na bieżąco, jak również informować opinie publiczna o dalszych losach sprawy.
Więcej informacji na http://piratenpartei.de/
źródło: Partia Piratów
Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email
INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !













Napisz swój komentarz!