Piractwo gier komputerowych z punktu widzenia wydawcy
luty 16, 2008 – 8:57 przed południem | Napisał Mathus
ESA (Entertainment Software Association) sporządziło specjalny raport na temat piractwa w przemyśle gier komputerowych. Wspomina on o kilku obszarach, szczególnie problemowych, które od lat szkodzą interesom. Szczególny nacisk położono na wspomnienie o piractwie internetowym, które bardzo rozwinęło się w Europie. Ta przenośnia ma na myśli szczególnie Szwecję, dom dobrze znanego serwisu ThePirateBay.
Raport mówi: “Włochy, Hiszpania, Polska oraz Szwecja znajdują wśród najbardziej problematycznych krajów, które akceptują piractwo, szczególnie te które ma miejsce dzięki protokołowi P2P”
ESA chce zmusić wspomniane kraje, żeby podjęły zdecydowane kroki w kierunku przeciwdziałania łamaniu praw autorskich. Chce też żeby się zorganizowały w jeden ruch, które wspólnie z Waszyngtonem będzie walczyć o interesy producentów.
No dobrze, ale czy przemysł gier wideo tak bardzo cierpi, jak to opisuje ta organizacja? Niedawno firma Reflexive, wydawca gier na PC (m.in Ricochet Infinity) opublikowała trochę liczb. Można z tego wywnioskować, że piractwo gier jest rzeczywiście ogromne, ale jego wpływ na sprzedaż jest bardzo niewielkie.
Russell Carroll, dyrektor Reflexive mówi: “Piractwo wśród naszych tytułów wynosi około 92%”.

Taka liczba na pewno rusza wyobraźnią. Firma przeprowadziła eksperyment, zastanawiając się jak walczyć z piractwem i jak to się odniesie tak naprawdę do sprzedaży legalnych kopii. Wyniki są ciekawe..
“Jednym ze sposobów walki z piractwem jest pozbywanie sie linków, które bez problemu można znaleźć w każdej wyszukiwarce www, do materiałów które można powiedzieć, ułatwiają piractwo (craki, keygeny, exploity itp). Żeby wspomniane linki, pliki stały się bezużyteczne należy zwiększyć zabezpieczenia każdej gry, tzw. DRM (Digital Rights Management). Ale tutaj jest haczyk: trzeba tak zwiększać bezpieczeństwo, żeby uczciwy klienci, którzy kupili legalną grę w sklepie, mogli korzystać z produktu bez żadnych problemów.”
Wyniki badań Reflexive.com po zwiększeniu zabezpieczeń (wzięto pod uwagę 4 różne warianty):
wariant 1 - obecne keygeny oraz exploity są bezużyteczne - sprzedaż wzrasta o 70%, pirackie kopie maleją o 33%
wariant 2 - obecne keygeny są bezużyteczne - sprzedaż nieznacznie spada, pirackie kopie zostają na tym samym poziomie
wariant 3 - obecne cracki są bezużyteczne - sprzedaż i piractwo zostają na tym samym poziomie
wariant 4 - keygeny są robione dla każdej gry oddzielnie - sprzedaż wzrasta o 13%, piractwo maleje o 16%
Powyższe wyniki wyglądają obiecująco: zwiększenie zabezpieczeń, zwiększy jednocześnie sprzedaż tytułów.. nie zawsze. Czasem różnicy może nie być w ogóle. Więc jakie ma w tym przypadku znaczenie swtierdzenie, że każda piracka kopia przekłada się na spadek sprzedaży?
Tak więc podsumowując średnią: każde 1000 zlikwidowanych pirackich kopii, spowoduje zwiększenie sprzedaży tylko o 1 sztukę! Czy w ogolę opłaca się walczyć?
Cały artykuł na ten temat znajduje się tutaj.
Mathus
Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email
INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !
























