Proces RIAA: będzie apelacja
styczeń 30, 2008 – 5:45 po południu | Napisał MathusSkazana w pierwszym procesie o wymianę plików mp3 w internecie Jammie Thomas nie zamierza płacić wytwórniom muzycznym gigantycznego odszkodowania i wraz ze swym prawnikiem zapowiedziała złożenie odwołania.
W zeszłym tygodniu pozwana do sądu przez organizację RIAA kobieta z Minnesoty uznana została winną naruszenia praw autorskich - za udostępnienie w sieci FastTrack (Kazaa) 24 utworów muzycznych ma teraz zapłacić pozywającym ją wytwórniom 222 tys. dolarów odszkodowania.
Dla samotnie wychowującej dwójkę dzieci matki oznaczałoby to katastrofę finansową, dlatego Thomas nie rezygnuje z walki i zapowiedziała na swoim blogu w MySpace, a także na antenie CNN, iż będzie odwoływać się od wyroku.
Każda osoba, która chciałaby wesprzeć jej walkę, może wpłacić datki za pośrednictwem specjalnego konta Paypal - zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na opłacenie kosztów procesu.
Prawnik pozwanej kobiety, Brian Toder, chce udowodnić podczas apelacji, iż prawnik RIAA zmanipulował ławę przysięgłych. Zgodnie bowiem z wyrokiem, samo trzymanie plików mp3 w folderze udostępnianych plików Kazaa, równoznaczne jest z ich rozpowszechnianiem, co (w opinii Todera) nie jest prawdą i nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w prawie amerykańskim. Do tej pory amerykańskie sądy różnie interpretowały tę kwestię.
W porównaniu do początku procesu, oznacza to sporą zmianę strategii obrony. Wcześniej Toder usiłował udowodnić, iż jego klientka w ogóle nie korzystała z Kazaa - zgubił ją jednak użyty w programie nick “tereastarr”, którym (jak ustaliła RIAA) Jammie Thomas posługiwała się wszędzie od ponad dziesięciu lat - począwszy od adresu e-mail, aż po profil randkowy.
źródło: di.com.pl
Subskrybuj wiadomości przez RSS albo zapisz się do newslettera email
INFO: Zamierzasz wykorzystać nasz tekst na swojej stronie? Zapoznaj się z naszymi Warunkami Użytkowania, szczególnie punkt nr. 7 !
























