Tak muzycy mogą zarabiać dzięki piratom
Nawet 150 razy więcej niż z legalnej sprzedaży mp3.
Aby muzycy zarobili, wystarczy, że postraszą sądem piratów, twierdzi DigiRights Solutions, firma polująca na internetowych złodziei.
Przeciętna kwota, którą płacą za nielegalną empetrójkę to 650 dolarów – czytamy na russiatoday.com. Tyle godzą się płacić internauci, których firma namierzyła i wysłała pismo z nakazem zapłaty. 130 dolarów przekazują artyście, resztę zabierają sami. Przy skuteczności
25 proc. (co czwarty boi się i płaci) zarabiają fortunę.
W stosunku do ceny empetrójki w sklepie iTunes (90 centów) zysk autora jest 150-krotnie większy – zauważa serwis.
Niestety dla Kazika, o którego walce z piratami ostatnio głośno, zarabiają muzycy wydający płyty w Wielkiej Brytanii i w Niemczech.
Działanie łowców piratów jak DigiRights Solutions umożliwia bardzo rygorystyczne antypirackie prawo – tłumaczy russiatoday.com.
Każdego miesiąca tylko ta jedna firma kontaktuje się z 5 tys. osób. DigiRights Solutions jest na razie jedyną, która zgodziła się ujawnić zyski z polowania na piratów.
Źródło: sfora.biz














