Zbieranie adresów IP nielegalne w Szwecji

Szwedzki Sąd Najwyższy zarządził, że zbieranie oraz przechowywanie adresów IP jest pogwałceniem ustawy o danych osobowych. Jednak przed tym jak zaczniemy sie cieszyć, należy zobaczyć drugą stronę medalu…
W czerwcu 2005 roku, szwedzka “Data Inspection Board” – organizacja kontrolująca przestrzeganie prawa do prywatności informacji – zdecydowała, ze działania szwedzkiego biura anty-piratów (Antipiratbyrån), złamało ustawę ochrony danych osobowych i zgłosiła sprawę do Sądu.
Ustawa określa dokładnie, kto może przechowywać prywatne informacje. Inspection Board uznała, że każdy adres IP można powiązać z konkretną osobą, a dane takie mogą przechowywać tylko rządowe agencje ale tylko w przypadku prowadzenia policyjnego śledctwa.
Skoro trzonem działalności Antipiratbyrån jest zbieranie adresów IP użytkowników programów P2P i późniejsze pozywanie ich do Sądu, złożyli oni apelacje. Niestety na ich niekorzyść, Sędzia przyznał rację Inspection Board. Druga apelacja także nie przyniosła pozytywnego rezultatu. Tak samo i trzecia. Dzisiaj, Sąd Najwyższy odrzucił prośbę ponownej apelacji z racji tego, że była ona wcześniej tyle razy odrzucana.
Wnioskiem jest, że medoda zbierania adresów przez Antipiratbyrån i ich późniejsze przechowywanie, jest złamaniem ustawy o ochronie danych osobowych.
Rick Falkvinge ze szwedzkiej Partii Piratów na swoim blogu napisał, że wszystko jest piękne, ale… istnieje wyjątek, który pozwala uzyskać prywatne informacje od naszego dostawcy usług internetowych, w celu wykorzystania ich później w pozwie cywilnym.
(news.p2p.info.pl)














